Rekordowa epidemia Eboli w Demokratycznej Republice Konga. Rząd zdecydował się na odważny krok
Od kilku miesięcy Demokratyczna Republika Konga zmaga się z poważną epidemią wirusa Ebola. Zdaniem specjalistów może stać się najbardziej tragiczną w historii. Skala zakażeń i zgonów może być większa niż ta z epidemii z lat 2014-16, która pochłonęła ponad 11 tys. ofiar.
Rozpoczęło się szczepienie
Epidemia sprzed dekady została wywołana przez szczep Zair, przeciwko któremu opracowano szczepionkę o nazwie Ervebo. Obecna fala zakażeń jest powodowana przez inny, do niedawno znacznie rzadszy szczep Bundibugyo. Nie ma jeszcze szczepionki na ten szczep. Dlatego władze DRK rozpoczęły szczepienie pracowników systemu ochrony zdrowia oraz inne osoby pracujące na pierwszej linii walki z chorobą preparatem Ervebo.
Władze sanitarne DRK poinformowały, że preparat Ervebo może zapewniać pewną ochronę przed wirusem Bundibugyo, ponieważ oba wirusy są ze sobą spokrewnione. Wciąż jednak trwają badania mające sprawdzić, czy ta szczepionka faktycznie zapobiega zachorowaniu u osób zakażonych wirusem Ebola typu Bundibugyo.
Szczepionka jest stosowana w ramach programu tzw. użycia ze względów humanitarnych (ang. *compassionate use*), który dopuszcza wykorzystanie produktu leczniczego w przypadku poważnej choroby, mimo że nie został on oficjalnie zatwierdzony do konkretnego zastosowania.
Akcja szczepień obejmuje na razie strefy Bunia i Mongbwalu w prowincji Ituri. Te obszary zostały szczególnie mocno dotknięte przez wirusa. Przewiduje się, że kampania szczepień obejmie 20 tys. pracowników medycznych i potrwa od sześciu do dziewięciu miesięcy.
Wojskowy gubernator prowincji Ituri, generał dywizji Gaby Kasongo Mulumba, oświadczył, że rozpoczęcie akcji szczepień personelu pracującego na pierwszej linii frontu nie jest przypadkowym wyborem, gdyż osoby te są szczególnie narażone na zakażenie i głęboko zaangażowane w działania związane ze zwalczaniem epidemii. „Razem możemy pokonać chorobę wywoływaną przez wirusa Bundibugyo i chronić naszą społeczność” – powiedział. Sam Mulumba zaszczepił się w sobotę w Bunii, stolicy prowincji.
Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała wcześniej, że do stosowania w DRK zatwierdzono 70 tys. dawek szczepionki Ervebo. Około 50 tys. dawek przeznaczono dla pracowników służby zdrowia i osób pracujących na pierwszej linii walki z epidemią, natomiast 20 tys. dawek zostanie wykorzystanych w badaniu klinicznym mającym sprawdzić, czy szczepionka faktycznie chroni przed wirusem Bundibugyo.
Już ponad 3,6 tys. ofiar
Według oficjalnych danych, do tej pory w DRK odnotowano 7541 potwierdzonych przypadków zakażenia oraz 3639 zgonów. Epidemia koncentruje się w prowincji Ituri i jest uznawana za najbardziej śmiercionośną spośród wszystkich 17 dotychczasowych epidemii wirusa Ebola w tym kraju.
Epidemia rozprzestrzenia się w niezwykle trudnych warunkach, napędzana przez brak bezpieczeństwa, lokalne konflikty zbrojne przesiedlenia ludności, strajk pracowników służby zdrowia oraz intensywne przemieszczanie się mieszkańców.
Wg WHO epidemia wciąż nie jest opanowana, wszystko zmierza do przekroczenia skali epidemii z lat 2014–2016 w Afryce Zachodniej. Wtedy z powodu wirusa Ebola zmarło ponad 11 tys. osób, głównie w Gwinei, Liberii i Sierra Leone.
Epidemię oficjalnie ogłoszono w maju, ale uważa się, że rozpoczęła się co najmniej trzy miesiące wcześniej. Dotychczas objęła siedem prowincji w DRK, głównie na wschodzie kraju.